Nie poddałem się i wygrałem zawody w bieganiu
Czy to co niżej napisałem może być dobrym przygotowaniem do MLM , mi pomogło sprawdzcie sami.
Dowiedziałem się na dwa tygodnie wcześniej że w naszym mieście organizowane są zawody w bieganiu, pomyślałem że to dobry sposób na sprawdzenie siebie i swoich możliwości tym bardziej że nasz Team powstał w oparciu o bieganie.
Zaczynam ostro się przygotowywać , pierwsze biegi masakra z trudem przebiegłem 1 km.Nareszcie dochodzę do czasu 30 minut i trasy 4,5 km z przerwami- rezultat kończę na trzy dni z zakwasami że chodzić nie potrafiłem- byłem pewny że nie dam rady.
Dzień zawodów 3 maja trasa to 10 km ,mój cel to dobiec do mety i znalezć się w 150 tce biegaczy by zdobyć pamiątkowy medal , pogoda deszczowa leje od samego rana , to nic ale to co zobaczyłem powaliło mnie całkiem zaczyna sypać śniegiem , płatki śniegu wielkości śliwek mimo tego nie zrezygnowałem nie mogłem.
Start, dopiero teraz dotarło do mnie co zrobiłem ale już nie było odwrotu musiałem biec, na pierwszym okrążeniu obieram taktykę ,nie spiesz się ‘ dołączyłem do kilku zawodowych biegaczy i starałem się dotrzymywać ich tempa. Oczywiście biegłem ze słuchawkami w uszach słuchając bardzo motywującej muzyki ( techno
) to bardzo mi pomagało się wyciszyć .
Najbardziej bałem się że w pewnym momencie złapie mnie kolka lub będę musiał odpocząć bo najwięcej przebiegłem aż 4,5 km .
Biegnąc jesteś zdany tylko na siebie, jesteś sam ze swoimi myślami i swoimi niepewnościami , musisz wierzyć głęboko w siebie i zadać sobie dużo pytań , zaczynasz walczyć ze swoim ciałem. Nie możesz się poddać bo porażka bardzo boli, biegniesz dalej , jeżeli przekroczysz linie mety , wyjdziesz jako inna osoba. Zaczniesz wreszcie siebie doceniać i zrobią to też inni.
W trakcie całego biegu udało mi się wyprzedzić wiele osób ( nawet grupkę miłośników biegania, ale było im wstyd) załapałem aż dwie kolki, przemoczyłem buty + dwa odciski, dostałem bólu w okolicy biodra, nie mówiąc o zawrotach głowy , brało mnie na wymioty a także kilka razy brakowało mi powietrza że nie mogłem normalnie oddychać. Miałem wile okazji by się zatrzymać załapać powietrza odpocząć, w pewnym momencie z braku tchu chciałem sie wycofać i to na jedno okrążenie przed metą .. ale !
nie poddaję się tak łatwo, pomagało mi mówienie nie poddawaj się.. nie teraz
Widzę metę ( ostatnie 200 metrów) , moi kompani oddalają się zostaję na chwile sam , świeża adrenalina zostaje wpompowana do krwiobiegu i zaczynam lekko przyspieszać bieg by nie tracić pozycji , czuje zapach i smak zwycięstwa ( nie do opisania)

Nie chodzi o przygotowanie fizyczne, ważniejsze jest psychiczne. Niepoddawanie się jest najtrudniejszą rzeczą w sporcie, jak i w biznesie MLM kiedy nasze ciało słabnie umysł może popchnąć nas iść do przodu.
Ten konkurs polega głównie na pokonywaniu przeciwności a Ja go musiałem ukończyć .. odkryłem że czysta siła woli może pomóc zwyczajnej osobie osiągnąć coś niezwykłego. Ja musiałem to ukończyć, to był mój dzień i największa rzecz jakiej dokonałem- do zobaczenia na mecie .
Bieg ukończyłem: bez żadnego odpoczynku 10km
Wyniki generalne bieg główny
- 157 uczestn. zajmuję miejsce 120 z czasem 49:16,9 REKORD ŻYCIOWY !!
kategoria Raciborzanie
- 48 uczestn. zajmuję miejsce 31
Trasa Biegu

Zrzut z wyników
Ps. Jeżeli mnie lubisz i chcesz mi pomóc to proszę kliknij na moim blogu lubię to ! Dzieki














Witaj Rafał!
Gratuluję Ci wytrwałości i woli walki! Ja również przygotowuję się do biegu na 10km w moim mieście i wiem, że dla osób, którzy na co dzień nie biegają, ogromnym wysiłkiem jest przebiegnięcie tego dystansu. Na szczęście zacząłem trenować trochę wcześniej, aby do zawodów trochę się podciągnąć. Podziwiam Cię za to, że pokazałeś charakter. Niewielu ludzi potrafi dociągnąć do końca swoje postanowienie. Często znajdują jakieś wymówki itp., a ty pokazałeś, że można pokonać bariery i osiągnąć to, czego się naprawdę chce.
Po przeczytaniu twojego artykułu mam jeszcze większą motywację do treningu, aby na biegu wypaść jak najlepiej.
Dziękuję Ci za to i pozdrawiam.
Kamil
Witaj Kamil
Dzięki za dobre słowa , bo nie każdy potrafi docenić to co robimy.Najbardziej jestem zadowolony że dobiegłem bez zatrzymania się ani na chwilę , złapałem się grupki biegaczy i dotrzymywałem im tempa aż do samego końca , to pomogło mi przebiec dystans 10 km.
Więc żeby mieć siły dogonić lidera to trzeba się mocno uchwycić grupki biegających i cisnąć razem z nimi.
Ps. Kamil daj znać jak przebiegniesz w swoim mieście, trzymam za Ciebie kciuki.
Pozdrawiam
Rafał Józefiak
Witaj Rafale,
Gratuluję samodyscypliny, bo to właśnie jej sednem jest nie tracenie celu ze swojego widoku!
Zrobiłeś ten pierwszy krok a to najważniejsze!
3mam kciuki i wytrwałości! Bieganie bardzo wzmacnia i jest to najlepsza droga, aby pokazać sobie, że można. A progres z osiąganych wyników, satysfakcjonuje niesamowicie.
Zaczynasz 5km, potem 10km, 15km, 20km i nagle możesz:)
Przy okazji zobacz jak było i w moim przypadku, PO PROSTY TRZEBA ZACZĄĆ:)
http://janpaweltomaszewski.pl/2011/04/po-prostu-zacznij/
p.s. Rafał, jutro cisnę ostatni etap GP Poznania http://www.gp-poznan.pl/ trzymaj kciuki, dystans 5km chce zejść poniżej 23 min!
Powodzenia
Jan Paweł Tomaszewski
Pasjonat Rozwoju Osobistego
http://JanPawelTomaszewski.pl
Witaj Paweł, ostatnio zauważyłem że wielu ludzi zaczyna biegać, więc pomyślałem że i Ja mogę zacząć biegać, ponieważ jest to naprawdę świetny sposób na poznanie.. i przełamanie własnych granic wytrzymałości.
Jest to świetny kontakt z własnym ciałem , a udział w biegu pokazał mi że naprawdę można dużo osiągnąć jeśli ma się cel przed oczami ( sprawdza się to też w MLM) i nikt nie wmówi mi że się nie da.. Jestem pod wrażeniem że nie dajesz za wygrana i nie jest to twój ostatni bieg.
Ja sam zgłosiłem chęć udziału w ogólnopolskiej akcji ‘ Polska Biega ‘ 2011 (przygotowuję się na 28 maja) a mam motywacje po mojej córce (Jessica 9 lat) która w sobotę w Opolu zdobyła 1 miejsce w Mistrzostwach Polski w Mażoretkach
Życzę Ci Paweł wielu sukcesów i trzymam kciuki za Ciebie , a może spotkamy się kiedyś razem na starcie